Audyt SEO

Potrzebujesz profesjonalnego audytu SEO? 

Wycena usługi – biuro@westom.pl lub zadzwoń 530825825

 

Audyt SEO – czym jest i jak go przeprowadzić?

Audyt SEO, to  sprawdzenie stanu bieżącego czynników optymalizacyjnych strony internetowej, ale również zalecenia i często stworzenie nowej strategii działania.

Dlaczego warto przeprowadzić audyt SEO?

Po pierwsze, możesz uzyskać wiedzę, czego brakuje twojej stronie internetowej, zidentyfikujesz jej słabe i mocne strony, a w podsumowaniu porównasz się do konkurencji. Zdobędziesz wielostronny obraz aktualnej sytuacji. Jeśli audyt będzie rzetelny i wykonany profesjonalnie, to powinien zakończyć się cennymi wnioskami i zaleceniami na przyszłość. Czy każdy audyt jesteś w stanie przeprowadzić samodzielnie? Wszystko zależy od poziomu twojej wiedzy, determinacji, zdolności analitycznych oraz umiejętności czytania i interpretacji danych statystycznych. W niektórych przypadkach warto niezależnie od tego zdać się na profesjonalistę, ale na pewno w przypadku nieskomplikowanych stron www możesz pokusić się o własną analizę. Nawet jeśli chcesz skorzystać z usług specjalisty, to zawsze warto zdobyć wiedzę. Będziesz mógł łatwiej ocenić jakość wykonanego audytu, a może w przyszłości postanowisz zrealizować własny.

Audyt SEO charakteryzuje się analitycznym i technicznym podejściem do tematu. Przed wykonaniem badania trzeba zebrać dane oraz mieć szereg narzędzi, które pozwolą te dane przetworzyć i ułatwią przygotowanie raportu oraz wyciąganie wniosków. Część narzędzi jest płatna i profesjonaliści zazwyczaj z tej korzystają. Niestety, darmowe narzędzia nie dają pełnego obrazu sytuacji.

Na szczęście, zebranie danych statystycznych strony i opracowanie podstawowych kryteriów zachowań użytkowników (liczba odwiedzin, czas przebywania na stronie, ilość porzuceń strony, źródła pozyskiwania użytkowników — np. wyszukiwarka, Facebook, bezpośrednie wejście) można powierzyć flagowemu i bezpłatnemu produktowi Google, jakim jest Analytics. Pamiętaj jednak, że musisz zainstalować kod śledzenia Analytics w swojej witrynie. W przeciwnym wypadku Google nie będzie miał możliwości zbierania danych. Jeśli poza tym chcesz przygotować rzetelny audyt, to musisz oprzeć się nie tylko na danych aktualnych, ale również ocenić zmiany na przestrzeni czasu. Im więcej danych masz do dyspozycji, tym lepiej.

Przed przystąpieniem do zasadniczych czynności sprawdź, czy twoja strona www jest zintegrowana z Google Analytics i czy jej zaindeksowanie jest potwierdzone przez Google Search Console.

Jeszcze podam też przykłady narzędzi, które mogą się przydać:

  • Błędy serwisu wykaże ci Screaming Frog.
  • Badanie linków przychodzących umożliwią Google Search Console (wspomniana już platforma bezpłatna), Ahrefs (płatne narzędzie), Majestic (narzędzie płatne).
  • Generowanie mapy ciepła i nagrywanie zachowania użytkowników zapewni HotJar, testy A/B ― VWO.
  • Są i programy zbierające dla SEO wiele informacji (linki przychodzące, porównanie do konkurencji, słowa kluczowe i ich pozycje w wynikach organicznych): Semstorm, Semrush, Senuto.

Skoro decydujesz się przeprowadzić samodzielny audyt SEO zakładam, że masz minimum podstawową wiedzę na temat pozycjonowania oraz czynników, które mają wpływ na wyniki wyszukiwania; wiesz także, co to jest tytuł i opis oraz jaką wagę mają treści publikowane w Internecie. Jeśli nie, to przeczytaj na początek rozdział Czym jest SEO? i dopiero potem przejdź do dalszej części.

audyt seo

Wstępna ocena strony internetowej przed pełnym audytem SEO

Zacznij od obejrzenia podstawowych elementów witryny. Zanim zaczniesz pracę nad audytem, odpowiedz sobie na pytania:

  • Czy moja strona www jest przyjazna dla użytkowników? Intuicyjna, czytelna i łatwa w nawigacji?
  • Czy moja strona jest responsywna i wyświetla się na wszystkich urządzeniach mobilnych?
  • Jaka jest aktualność moich treści? Czy to ma sens? Czy jest przydatne z punktu widzenia użytkowników?
  • Jakie są moje podstawowe parametry techniczne? Szybkość ładowania strony? Jakość hostingu?

Jeśli uważasz, że możesz nie być sprawiedliwy w ocenie parametrów, która na wstępnym etapie jest subiektywna, zwłaszcza pochodząc od właściciela serwisu, to poproś kogoś neutralnego o poświęcenie kwadransa i podsumowanie witryny.

Twórca serwisu najczęściej inaczej widzi swoje dziecko niż internauci-goście. Wczytuje się we własne teksty wykazując w tym dużo większe zaangażowanie niż oni, nie zawsze zachowuje do strony dystans, a już absolutnie nie potrafi ocenić tak zwanego pierwszego wrażenia, jakie ona wywiera na odwiedzających (zazwyczaj trwa to pierwsze 5 sekund od wejścia na stronę).

Po przeprowadzeniu pierwszego przeglądu strony przejdź do statystyk. Pierwsze kroki w analizie swojego serwisu powinieneś stawiać w Google Analytics. Zanim jednak przyjrzysz się odwiedzinom swojej witryny, przypomnij sobie zmiany algorytmów Google. Kiedy następowały i jaki miały wpływ na cały Internet?

Po co ci ta wiedza? Będziesz mógł ocenić, jaki wpływ te zmiany miały na twoją stronę internetową. Może się okazać na przykład, że po wprowadzeniu Pandy (lipiec 2015) twoja strona straciła na oglądalności, ponieważ nowy algorytm, skupiający się na stopniu unikalności treści internetowych, źle ją ocenił.

Na potrzeby swojego audytu zbierz przynajmniej podstawowe dane z Google Analytics:

  • ruchu sieciowym na stronie w czasie ostatniego roku, zmianach tego ruchu — miesięcznych, tygodniowych oraz w konkretne dni;
  • poziomie odrzuceń strony głównej oraz najważniejszych podstron (to jest na przykład koszyk zakupów, jeśli prowadzisz sklep) i o konwersji (na przykład sprzedaży);
  • sezonowości odwiedzin, którą postaraj się na podstawie powyższych ocenić (lato, zima, święta, dni wolne);
  • ostrzeżeniach od Google, o ruchu związanym z wyszukiwaniem, o działaniach ręcznych (wiadomości o ewentualnych karach nałożonych przez Google) ― pozyskane w tym kroku z Google Search Console.

Kroki kolejne to sprawdzenie błędów indeksowania (sprawdź, czy strona jest poprawnie zindeksowana w Google), analityka wyszukiwania i sprawdzenie mapy witryny (sprawdź, czy wskazałeś Google, gdzie jest mapa twojego serwisu, a mam nadzieję, że ją wcześniej przygotowałeś i umieściłeś na stronie www).

Jednym z najważniejszych elementów, mówiących o stanie serwisu, są wzmianki o tym serwisie czynione w postaci odnośników. Szczególnie ważne jest to, z jakich stron prowadzą, z jakich haseł (słów kluczowych), jaka jest ich ilość, liczy się również ich wiek. Linki, które prowadzą do strony, mogą ją wznieść na wyżyny popularności i pomóc jej zdobyć ogromną renomę lub też mogą zepchnąć ją w czeluść niebytu.

Audyt profilu linków to między innymi ocena ilości odnośników prowadzących do strony w danym czasie, zobrazowanym najlepiej w formie wykresu. Istotna jest graficzna konceptualizacja zmian ilości linków w czasie. Dzięki wykresowi będziesz mieć możliwość łatwiejszego porównania i korelacji trzech najważniejszych czynników: ilości linków, ich jakości i słowa kluczowego użytego w linkach. Jak już wspomniałem, ważne jest, w jakim okresie odnośniki powstały. Algorytmy szybko wychwytują bowiem nienaturalny wzrost ilości odnośników. Jeśli ktoś w ciągu paru dni zdobywa dziesięć tysięcy linków, to wierz mi, nie wyjdzie to na dobre jego stronie internetowej.

Przyrost linków powinien być jak najbardziej naturalny. A jeśli chodzi o ich jakość, to w jej przypadku powinno się raczej mówić o jakości miejsca, w którym link się znajduje. W Internecie pełno jest zaspamowanych for, blogów czy stron pozycjonerów, które służą wyłącznie do linkowania. Słabej jakości strony (np. bez istotnej treści), z tysiącem wychodzących linków na pewno też nie będą dla ciebie dobrym miejscem do publikacji.

Inna sprawa to serwisy o podobnej tematyce. Powinieneś trzymać się zasady publikowania linków na stronach z podobnej tematyce. Nie wgląda naturalnie, jeśli na blogu kulinarnym wspomina się o silnikach samochodowych. Oczywiście, istnieje cała masa stron, na których zawsze warto publikować odnośniki. Są to strony o najwyższym poziomie zaufania Google (np. strony rządowe, uniwersyteckie, szkolne czy też strony organizacji i fundacji). Ich linki są zawsze pożądane, niezależnie od tematyki.

Istnieje podział na strony, które pozwalają robotowi przejść dalej (tzw. dofollow), i te, które zatrzymują robota (tzw. nofollow), a także strony, które są zablokowane na indeksowanie (tzw. noindex). Najwartościowsze z punktu widzenia SEO są linki typu index i dofollow, ale pewna liczba innych linków zawsze się przyda. Nigdy nie wiesz, co będzie istotne w przyszłości. Stosuje się też podział na linki prowadzące do strony głównej oraz wiodące na podstrony, z dokładnym podaniem liczby stron, z których prowadzą linki, a także słów kluczowych.

Regionalizacja linków ma istotne znaczenie, na przykład dla Map Google: to, ile linków jest ze źródeł lokalnych (z najbliższej okolicy, np. miasta), ile z całego państwa, a ile z reszty świata. Trudno, żeby witryna zdobyła popularność, jeśli wszystkie jej odnośniki będą prowadzić, na przykład, ze stron z Brazylii czy też USA, podczas gdy strona jest kierowana do Polaków. W takim przypadku przeważy to ciężar gatunkowy prawie wszystkiego, co można zdobyć w Polsce.

Nie bez znaczenia jest, z jakich domen przychodzą odnośniki, konkretnie zaś chodzi o rozszerzenia (np. polskie domeny mają rozszerzenie .pl.). Z raportów dowiesz się, czy do twojej strony linkują domeny .de, .com, .eu, .fr lub inne. Jest to istotne, ponieważ możesz sprawdzić, czy czasem twoja wynajęta agencja nie używa automatów do linkowania i nie generuje masowo linków ze stron obcojęzycznych. Jeśli twoja strona jest kierowana do Polaków, to przynajmniej 80% linków powinno być publikowanych na domenach .pl (w tym oczywiście mogą być pochodne, typu .net.pl, .com.pl, .edu.pl), niektóre na .com, .org, a jeśli przeważają domeny typu .eu, .fr, .it, to radzę sprawdzić, co się dzieje z linkami.

Linki mogą przyjmować różną formę. W sieci publikuje się nie tylko linki zawierające tekst, ale również linki w formie obrazków. W tym ostatnim przypadku atrybutem znacznika obrazka pożądanym z punktu widzenia SEO jest alt text (oznacza tekst alternatywny). Roboty nie radzą sobie bowiem jeszcze w stu procentach z odczytaniem obrazków, chociaż i w tym zakresie postęp jest dość imponujący. Alt text wskazuje robotowi, co przedstawia obrazek. Wykorzystuje się go oczywiście do pozycjonowania, dlatego tak ważne jest podsumowanie, ile tego typu linków udało ci się zdobyć.

Słowo kluczowe lub fraza, z której prowadzi link, może być nazwą twojej firmy, adresem domeny, hasłem typu kliknij, zobacz stronę, adresem URL z linkiem. Słowo kluczowe może być takim, które jest ważne z punktu widzenia SEO. Jest nim na przykład fundacja i jeśli chcesz być wysoko w wynikach wyszukiwania Google w odpowiedzi na takie hasło, to ważne, żebyś zdobywał linki wiodące od tego właśnie słowa.

Uwaga: skoro słowo kluczowe w linku jest takie istotne, to czy nie warto zdobyć dużej ilości zawierających je odnośników, by szybko zacząć cieszyć się z widoczności w wynikach wyszukiwania? Niestety, nie jest to takie proste. Z jednego powodu. Szybki przyrost dużej ilości linków z tym samym słowem kluczowym jest nienaturalny. Algorytm szybko wychwytuje taką anomalię, kwalifikuje ją jako manipulację wynikami wyszukiwania SERP i efekt jest odwrotny do zamierzonego. Najczęściej takie działanie kończy się filtrem lub karą od Google, a nasza pozycja, zamiast rosnąć, spada; w końcowym etapie znikamy całkowicie w odpowiedzi na dane słowo kluczowe.

Wzmianki o naszym serwisie w mediach społecznościowych, na forach, blogach i w komentarzach — to, ile i jak mówi się o nas w sieci ― ten element może nie ma większego wpływu na pozycję w wynikach wyszukiwania, ale zlekceważyć go również nie można.

Twoja pozycja w Internecie zależy nie tylko od ciebie. Konkurencja ma dla niej niebagatelne znaczenie. Najprostszym sposobem, by się przekonać, jest wpisanie interesującego cię słowa kluczowego w wyszukiwarkę Google i sprawdzenie, na której pozycji znajduje się twoja strona w porównaniu do konkurencji.

Następnie wejdź proszę na stronę konkurenta, który zajmuje pierwsze miejsce w wynikach organicznych. Jeśli masz dostęp do narzędzia typu Majestic czy Ahrefs, to potwierdzenie zgodności danych powinno być proste. Chyba, że właściciel strony jest bardzo zapobiegliwy i blokuje ją przed robotami zbierającymi dane, co jest dość łatwe. W przypadku dostępu do informacji wpisz domenę konkurenta do przeglądarki i sprawdź podstawowe parametry, ilość linków i ich reakcję na słowa kluczowe, odwiedź strony likujące i oceń intuicyjnie ich siłę. Wszystko powinno być jasne. Lecz jeśli na podstawie dokonanego oglądu nie potrafisz ocenić powodu przewagi konkurencji nad twoim serwisem, prawdopodobnie brakuje ci wiedzy eksperckiej, która w bardziej skomplikowanych przypadkach jest niezbędna. SEO na wyższym poziomie o prawdziwa sztuka i niewielu nią w pełni włada.

Do bardziej profesjonalnej oceny strony potrzebujesz zaawansowanych narzędzi, które zbiorą niezbędne o niej informacje. Niestety, nie jesteś w stanie ocenić tego przy użyciu standardowych programów.

Powinieneś umieć robić audyt techniczny serwera. Jest to odpytanie twojego serwera i zbadanie dostępności strony oraz szybkości jej ładowania. Twój serwis powinien być dostępny 24 godziny na dobę, we wszystkich ważnych lokalizacjach, w przeciwnym razie nie ma sensu z punktu widzenia użytkowników Internetu. Strony, które długo się wczytują, zniechęcają do odwiedzin i oczekiwania na wyświetlenie. Serwisy stawiane w tanich serwerowniach często narażone są zresztą na potencjalne ataki oraz zniknięcie z sieci bez zapowiedzi (hostingi pojawiają się i znikają).

Audyt techniczny strony internetowej

Specjalne programy (np. Screaming Frog) mogą przechodzić przez cały serwis, zbierając większość ważnych informacji o nim: nieczynne linki, informacje o duplikatach tytułów i opisów, dane świadczące o niedopasowaniu ich do wymogów (za krótkie, za długie, duplikaty).

Inne parametry to:

  • nagłówki na stronie: h1 – h3;
  • robot.txt;
  • wewnętrzne linkowanie;
  • UX;
  • duplikowanie treści i linki kanoniczne;
  • mapa strony;
  • audyt stron docelowych (landing pages) z analizą TD-IDF.

W audycie typu TF-IDF (TF – term frequency, IDF – inverse document frequency)) sprawdza się, na ile strona docelowa dopasowana jest do słów kluczowych (fraz), na których nam zależy. W wyniku badania otrzymuje się wynik TF-IDF wyrażony w skali od zera do stu. Oczywiście, im wynik wyższy w skali, tym lepsze dopasowanie strony do algorytmu oraz dopasowanie słowa kluczowego do strony docelowej.

Dlaczego ma to  istotne znaczenie?

Po pierwsze, dzięki temu strona jest odpowiednio zoptymalizowana pod względem słowa kluczowego. Masz szansę na wysoki współczynnik jakości dla reklam Google Ads, z czego wynikają mniejsze koszty reklamy i możliwość dotarcia do szerszego grona zainteresowanych twoimi produktami lub usługami. Skoro dobra optymalizacja to podstawa SEO, to  — po drugie ― zwiększasz szanse zdobycia ruchu organicznego i poprawy widoczności wśród wyników naturalnych generowanych przez wyszukiwarki.

W wyniku audytu TF-IDF otrzymujesz jak na tacy, co należy zmienić w tytule (title), metaopisie (meta description), słowach kluczowych (meta keywords), w samej treści strony (body), w obrazach (alt atribute). Zostajesz poinformowany, czy twój przekaz jest unikalny i czy należy zwiększyć bądź zmniejszyć nasycenie słowami kluczowymi twoją zawartość strony. Inne elementy, nagłówki H1-H6, wyróżnienia pogrubieniem (bold) i kursywą (italic), linki wychodzące i przychodzące — wszystko to również istotne czynniki SEO, dla których zostaje przygotowany odpowiedni raport z opisem rekomendacji. Raport ów jest tak przygotowany, żeby był przejrzysty nawet dla osoby niebędącej profesjonalnym SEO- specjalistą. W każdej części raportu znajdziesz opis dla poszczególnych elementów: jaki jest ich aktualny status oraz jak należy postępować, żeby naprawić ewentualne związane z nimi błędy.

Related posts

You must be logged in to post a comment.