Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825
Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825

Wyniki osobiste – wyszukiwanie pod użytkownika i dla niego

Twoja ocena:

Dopasowanie widoku do Twoich preferencji

Producenci wyszukiwarek już dość dawno odkryli prawidłowość, że wyniki dopasowane do użytkownika są przez niego dużo lepiej odbierane, chętniej i dłużej przeglądane oraz bardziej przydatne.

Pierwsze próby personalizacji polegały na ustalaniu i wykorzystywaniu miejsca przebywania użytkownika. Do tego celu używano adresu IP. Dzięki temu wpisujący zapytanie otrzymywał wyniki właściwe jego lokalizacji.

Personalizacja ułatwia nawigację?

Wciąż trwają prace nad rozwojem tego pomysłu. Z badań prowadzonych przez producentów wyszukiwarek zdają się potwierdzać zasadność tego kierunku. Bez względu na to, czy personalizacja wyników zwiększa częstość używania danej wyszukiwarki, czy zwiększa przywiązanie do niej, w obu wariantach są to wartości ze wszech miar pożądane i przekładające się na większy udział w rynku i wyższe przychody.

Google nieprzerwanie poszukuje nowych czynników, które pozwolą jeszcze bardziej personalizować wyniki. Między innymi rozwija pomysł wykorzystania historii wyszukiwania użytkownika, a także historii odwiedzonych przez niego stron, czasu na nich spędzonych, udostępnień treści w serwisach społecznościowych i inne.

Na tej podstawie buduje profil użytkownika, określa jego zainteresowania, zwyczaje i krąg znajomych. Wyniki kolejnych zapytań zaczyna dopasowywać do kontekstu danego internauty.

Jak widać jakość personalizacji jest w tym wypadku o niebo lepsza i w przypadku odpowiedzi na zapytanie „klub muzyczny” wyszukiwarka poda nie tylko najbliższy klub w odniesieniu do miejsca przebywania użytkownika, ale także taki, który najbardziej będzie odpowiadał jego ulubionej muzyce, czy rodzajowi piwa.

Uwzględnianie zamiarów użytkownika

Obecnie coraz większą wagę wyszukiwarki przydzielają już nie udzieleniu odpowiedzi na zadane pytanie, ale przede wszystkim odgadnięciu faktycznego zamiaru pytającego i próbie domyślenia się, o co on właściwie pytał.

Dokonuje się tego na postawie analizy historii aktywności w internecie oraz mieszając różne typy treści w wynikach wyszukiwania: posty z blogów i forów tematycznych, filmy, zdjęcia, lokalizacje na mapach, teksty z różnego rodzaju witryn.

Wszystkie te informacje gromadzone są w ciasteczkach (cookies) i przechowywane w naszych przeglądarkach.

Użytkownik może wówczas sam dookreślić czego potrzebował wybierając raczej informacje o samochodzie niż o dzikim zwierzęciu, jeśli w oknie wyszukiwarki wpisał „jaguar”.

Interakcja między wyszukiwarką a użytkownikiem

Ciekawym kierunkiem, w którym będą podążać wyszukiwarki będzie zwiększenie wpływu użytkownika na wyświetlane mu treści. Wizja ta jest na razie na etapie formułowania, ale już widać pierwsze zaczątki jej realizacji. Użytkownik już dziś może oznaczać strony, których nie chce oglądać w wynikach wyszukiwania. Jest to możliwe dzięki wydaniu przez Google własnej przeglądarki internetowej Chrome. To w niej gromadzone są dane o niechcianych witrynach. Docelowo uważa się, że użytkownicy samodzielnie będą mogli komentować konkretne odnośniki zwrócone w odpowiedzi na zapytanie, będą mieli możliwość ich oceny. Z punktu widzenia Google, samodzielnie stworzony przez użytkownika ranking jest najlepszym i bezsprzecznie najdokładniejszym. Zwracane na jego podstawie wyniki będą niemal doskonałe.

Większa interakcja z wyszukiwarką może doprowadzić do zmiany jej oblicza z biernego dostawcy informacji do spersonalizowanego, samo aktualizującego się pulpitu (ang. dashboard) czy centrum informacyjnego.