Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825
Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825

Struktura witryny w internecie a domena

Skanując sieć wyszukiwarki rozpoznają cztery różne rodzaje struktur sieciowych:

Indywidualne strony i adresy URL – podstawowe struktury sieci. Standardowy adres URL strony internetowej może wyglądać na przykład tak : http://www.mojastronainternetowa.pl/omnie.html. Wyszukiwarki oceniają stronę niezależnie do zapytania. Najbardziej znanym systemem ocen jest gogle PageRank, który opiera swoje działanie na specjalnych algorytmach rankingowych.

Podfoldery – struktura folderów używana na witrynach może dziedziczyć lub otrzymywać metrykę wyszukiwarek i jest łatwa do zrozumienia. Na przykładzie adresu URL: http://www.mojastronainternetowa.pl/blog/pierwszypost: /blog/ to podkatalog, a pierwszy post to nazwa pliku, który znajduje się w podkatalogu /blog/. Wyszukiwarki mogą oceniać wspólne właściwości wszystkich dokumentów w podfolderze, ale przepisywać im różne metryki.

Poddomeny; pełne, jednoznaczne domeny (ang. Fully Qualified Domain – FQD); trzeciopoziomowe domeny – na przykładzie adresu URL: http://www.blog.mojastronainternetowa.pl/omnie: w tej nazwie domeny są aż trzy poziomy: .pl to najwyższa warstwa, zwana inaczej rozszerzeniem domeny (z ang. Top Level Domain TLD); mojastronainternetowa jest druga warstwą; blog to trzecia warstwa, zwana inaczej poddomeną. Przedrostek „www” także reprezentuje domenę, ale nie uwzględnia się go w nomenklaturze. Pełna nazwa domeny zawiera w sobie wszystkie elementy niezbędne do zidentyfikowania lokalizacji serwera, na którym znajdują się wszystkie treści, na przykład http://blog.mojanowadomena.pl/ Dla każdej oddzielnej struktury wyszukiwarki określają niezależnie wagę, wartość oraz zaufanie. Wszystkie te trzy składowe są niezależne dla drugopoziomowych domen, szczególnie tych z hostowanych platform, jak WordPress czy Blogspot.

Pełne domeny, domeny hostujące, płatne domeny (ang. Pay-level domains – PLD), drugopoziomowe domeny – domena drugopoziomowa to domena, za którą trzeba zapłacić, zarejestrować czy w kierunku której trzeba wprowadzić ustawienia serwera DNS. W przykładzie: http://www.mojastronainternetowa.pl/omnie: mojastronainternetowa.pl jest domena drugiego poziomu, nazywana także domeną główną lub płatną.

Domeny identyfikują miejsce, w którym znajdziemy poszukiwaną stronę.

Stanowi ona część adresu strony i informuje przeglądarkę, na którym serwerze i dokładniej, w którym folderze, powinna jej szukać. Przykładowo w adresie www.coca-cola.com/global/ domeną jest coca-cola.com. /global/ jest folderem.

Wśród używanych domen należy wyróżnić domeny płatne, których zarejestrowanie jest związane z poniesieniem opłaty oraz opłacaniem abonamentu za usługę hostingu. Często są to domeny, których nazwy są związane z prowadzonym biznesem lub działalnością. Bezpłatne domeny występują rzadziej i siłą rzeczy dostęp do nich jest ograniczony lub nawet wymaga on specjalnych uprawnień (np. domeny rządowe .gov).

Z punktu widzenia SEO stosowanie poddomen należy poprzedzić głęboką analizą.

Rozwiązania takie posiada niestety także wady z punktu widzenia SEO. Mianowicie, nie zawsze i nie wszystkie miary strony głównej, zostaną odziedziczone przez jej strony-córki zarejestrowane na poddomenach. Używając zatem subdomen musimy się zgodzić na przynajmniej częściowe rozcieńczenie statystyk i cech strony.

Skoro znamy już podstawowe pojęcia, zastanówmy się, czy stosowanie podfolderów jest bardziej korzystne niż poddomen. Jak wspomnieliśmy wcześniej, odpowiedź nie jest wcale prosta. Po pierwsze musimy wiedzieć, że nie zawsze cele różnych działów za utrzymaniem serwisu, są zbieżne z celami marketingowymi, których zadaniem jest ten serwis sprzedać internautom. Z jednej strony, łatwiejsze zarządzanie kodem, treścią, bardziej logiczne zarządzanie ruchem i wydajnością witryny, z drugiej – ranking stron, ruch sieciowy i konwersja czytelników na pieniądze. Jak więc widzimy nie zawsze jest łatwo.

Kluczowe jest tutaj określenie priorytetów. Jeśli firma ma w planach przeprowadzenie przedświątecznej kampanii marketingowej, która ma nakręcić sprzedaż i przynieść zyski, warto będzie pomyśleć o przemodelowaniu naszej witryny, choćby na jakiś czas.

Główną cechą podfolderów jest to, że w pełni dziedziczą one metryki głównej witryny. Dzięki temu praktycznie bez strat możemy zwiększyć przejrzystość strony, a przy tym zachować jej wysoki ranking.

Stosowanie poddomen nie stoi jednak na przegranej pozycji. Zdarza się, że ma ono istotny sens. Szczególnie wtedy, gdy mamy zamiar zaprezentować tematyczne treści pod inną nazwą domeny. Takie merytoryczne wydzielenie contentu może sprawić, że użytkownik łatwiej taką stronę zapamięta, łatwiej do niej dotrze i lepiej skojarzy.

Ponadto, inna nazwa domeny może być okazją, do zamieszczenia w niej jednego lub kilku słów kluczowych. Wyszukiwarki wciąż wysoko cenią słowa keywordy w nazwie domeny, choć znaczenie to maleje.

Powtórzmy – stosowanie wielu subdomen, może wymagać znacznie większych wysiłków na prowadzenie stategii SEO dla wielu domen, z których każda odziedziczyć może tylko niewielką część schedy po stronie-matce. W większości scenariuszy warto przyjąć zasadę, żeby stosować podfoldery.

Czy można inaczej?

Wiemy już, kiedy warto dzielić witrynę na podfoldery, wiemy kiedy opłacalne może być używanie poddomen. Teraz dowiesz się o jeszcze jednym zabiegu używanym do zarządzania treścią – nie chodzi tu o dzielenie strony na mniejsze części, a o przeniesienie części jej zawartości na zupełnie inną domenę.

Trzymając się naszych poprzednich przykładów, chodzi tu o stworzenie przez producenta napojów nowej domeny https://www.sprite.com/. Do zalet tego rozwiązania na pewno należy to, że wielbiciel napoju cytrynowego szybciej trafi na jego stronę umieszczoną w osobnej domenie głównej, niż wchodząc na http://www.coca-cola.com/global/ i dopiero stamtąd na odnośnik do jego ulubionego napoju. Z punktu widzenia użytkownika jest to zatem bardzo dobre posunięcie.

Ale jak to wygląda od strony producenta? Niestety już nie tak różowo. Firma musi opłacić dodatkową witrynę, utrzymywać ją oraz przede wszystkim wypromować, czyli powtórzyć wszystkie zabiegi marketingowe i SEO dla nowej domeny. Wiąże się to z ogromnymi nakładami finansowymi i ludzkimi, ale także z czasem potrzebnym na stworzenie nowej marki w internecie. Cały dorobek rankingowy strony http://www.coca-cola.com/global/ musi zostać powielony dla nowej domeny, wszystkie odwołania, wszystkie metryki, ruch sieciowy muszą wspiąć się na podobny poziom.

Z pewnością nie jest to ani łatwe, ani tanie. Tak ogromną firmę jak CocaCola z pewnością stać na taki wysiłek i jest to dla niej opłacalne w długim okresie czasu. Ale co, gdy mówimy o stworzeniu nowej domeny głównej dla niewielkiej firmy transportowej, która chce wydzielić w ten sposób część swojej działalności związanej z transportem np. gąsienicowych maszyn budowlanych? Z dużą dozą pewności można przyjąć, że w zdecydowanej większości przypadków nie będzie to dla takiej firmy korzystne, a często nawet możliwe. Odpowiadając zatem na pytanie zadane w nagłówku- można inaczej, ale nie zawsze.

Za i przeciw

Mechanizmy rankingowe współczesnych wyszukiwarek, co do zasady promują funkcjonowanie dużych witryn o szerokim zakresie tematycznym. Wynika to z wielu przyczyn, ale najprostszym wyjaśnieniem tego faktu jest upraszczanie. Przecież skoro milion użytkowników wyszukując pewnej informacji trafia na jedną dużą witrynę i tutaj się zatrzymuje, to z punktu widzenia wyszukiwarki nie ma potrzeby, by proponować im inne serwisy. Dzięki temu witryna ta uzyskuje wysoką ocenę i dobre miejsce w rankingu. Tymczasem serwisy bardziej specjalistyczne, które nie poruszają zbyt wielu innych tematów schodzą na plan dalszy.

Wynika z tego, że dzielenie witryny na mniejsze, o węższym zakresie poruszanych na niej treści, co do zasady nie ma sensu. Oczywiście od tej reguły są liczne wyjątki. Jak wspomnieliśmy, w pewnych okolicznościach może być to nawet opłacalne.

Kiedy zdecydować się na podział domeny? Pierwszą nasuwającą się odpowiedzią jest – kiedy chcemy ją sprzedać. Wyobraźmy sobie, że CocaCola uznała, że z jakichś powodów nie chce już produkować i sprzedawać napoju Sprite. Wyjściem dla firmy jest sprzedaż całej marki. Jednym z elementów tej transakcji byłaby też strona internetowa napoju Sprite. Dzięki temu, że jest to osobna domena, która ma już swoją renomę w świecie internetu, znacząco podnosi ona wartość całej marki.

Do tego niepotrzebny jest żmudny proces niszczenia obecności produktu na stronie głównej http://www.coca-cola.com/global/ , ponieważ Sprite występuje na niej tylko jako seria odnośników. Większość treści na tej stronie dotyczy tylko napoju CocaCola. To duża oszczędność czasu i zasobów.

Inną przesłanką, by tworzyć osobne domeny główne, jest chęć stworzenia strony dedykowanej dla jednej akcji reklamowej, na przykład związanej z przedwiosenną wyprzedażą ubrań. Tworzymy wtedy domenę www.otwieramyszafe-nazwasklepu.pl. Cały ruch związany z tą akcją zwiększy jej efektywność. Należy tu szczególnie pamiętać o koniecznym wysiłku związanym z wypromowaniem tej witryny. Nie mniej ważne jest, by z tej strony użytkownik był automatycznie przekierowywany na stronę główną. W ten sposób będziemy rozbudowywać metryki strony głównej.

Jeśli chodzi o przeciwwskazania do tworzenia mikrowitryn, to teraz je pokrótce opiszemy.

Każda poddomena musi zaistnieć w internecie, co nie dzieje się samo. Należy dopilnować, by jak najszybciej trafiła do rankingów przeglądarkowych i mogła zostać wyszukana. Aby to się stało, potrzebna jest jej odpowiednia treść, odnośniki na innych stronach i do innych stron, i wiele innych. Jednym słowem, bardzo duży pracy musi zostać wykonane. Ma to bardzo duże znaczenie z punktu widzenia planowania, bo świątecznej akcji promocyjnej nie można przesunąć, a na rozkręcenie witryny potrzebny jest czas.

Jak wspomnieliśmy – duży może więcej. Zatem dzielenie treści na części jest traktowane jako zubożenie treści na stronie głównej. Może to prowadzić do pogorszenia jej statystyk i w rezultacie spadku wypracowanej z wielkim trudem pozycji rankingowej. Poddomena nie gwarantuje przy tym wcale, że chociaż ona będzie notowana wysoko – przeciwnie. Obie będą w gorszym położeniu niż jedna, duża witryna.

Starajmy się skoncentrować wysiłki w zarządzaniu treścią na jednej głównej domenie. Da to wiele korzyści, na przykład przy ograniczaniu kosztów, czasu oraz zasobów. Mniej pracujących nad daną witryną osób, to mniej etatów do opłacenia, szybsze podejmowanie decyzji, bardziej spójna polityka. Szybsze działanie wynikające z braku potrzeby promowania dodatkowych domen, to możliwość szybszego reagowania na bieżące wydarzenia i lepszy kontakt z rynkiem – klientem – użytkownikiem. Mniej wydanych pieniędzy, pozwoli na stworzenie nowej, ciekawej treści, lub umożliwi zaoferowanie potencjalnemu klientowi jeszcze korzystniejszych warunków zakupu. Możliwości jest wiele.

Kiedy warto używać innych rozszerzeń?

Czasami warto używać innego rozszerzenia niż .com. W jakich przypadkach?

  • Kiedy domena obsługuje tylko jeden region geograficzny i nie ma dalszych planów do rozszerzenia jej działalności na inne obszary (np. rozszerzenia .pl, .de, .fr, .uk, .gb itp.)
  • Jeżeli można używać domen takich, jak: .gov, .mil, .edu
  • Jeśli jest już stworzona domena .com, ale chce się ją przekierować na .org, .tv, .biz, .net, .info itp. Z przyczyn marketingowych, markowych czy geograficznych.
  • Jeżeli strona internetowa reprezentuje organizacje non profit, która nie chce być kojarzona z komercją, to wtedy może zmienić rozszerzenie. Najlepszym rozwiązaniem w tym wypadku będzie rozszerzenie .org

Tradycyjne i znane domeny funkcjonalne (domeny najwyższego rzędu):

.aero, .asia, .biz, .com, .eu, .eu.co, .info, .jobs, .mobi, .name, .net, .org, .pro, .tel, .travel, .xxx, .cat, .coop, .museum

Niestety domena funkcjonalna w żaden sposób nie przyczynia się do uzyskania wyższej pozycji w rankingu wyszukiwania. Pod względem SEO domena najwyższego poziomu związana z wybranymi słowami kluczowymi nie daje żadnych benefitów. Prowadząc portal o tematyce ślubnej z domeną, .wedding, wcale nie oznacza wyprzedzenia konkurencji, która ma portal ślubny z domeną, .pl czy, .com.

Wszystkie domeny funkcjonalne są sobie równe. Tak samo, domeny geograficzne nie mają żadnego wpływu na pozycję w rankingu wyszukiwania. Nie oznacza to jednak, że można stosować domeny niezgodne z działalnością firmy. Nie stosujmy domeny, .sydney, jeśli działalność prowadzimy w Europie. Tak samo, jeśli sprzedajemy narzędzia ogrodowe, wykorzystanie domeny, .sex byłoby po prostu nie na miejscu. Niektóre firmy za pomocą nietypowej, a często również nie związanej z branżą domeny, próbują zwrócić uwagę użytkowników. Na przykład domena, .sex może przyciągnąć więcej internautów na stronę. Ale takim sposobem wprowadzimy tylko potencjalnych klientów w błąd i osiągniemy efekt przeciwny do zamierzonego. Użytkownicy poczują się po prostu oszukani dostając co innego, niż zapowiada domena.