Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825
Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825

Siła i przewaga Google

Siła i przewaga Google
Twoja ocena:

Google rządzi niepodzielnie

Od wielu lat trudno nie zetknąć się z tematem dużej i utrzymującej się przewagi Google na rynku wyszukiwarek internetowych. W wielu rodzajach mediów, a już najbardziej w internecie prowadzi się liczne dyskusje, podaje pomysły i przyczyny utrzymywania się dominacji lidera.

Niektóre publikacje podają, że Google osiągnął sukces dzięki lepszemu wykorzystywaniu okazji, inne, że kluczem było umiejętne umieszczanie reklam w wynikach wyszukiwania.

Mało kto jednak widzi, że prawdziwym czynnikiem zwiększającym stale konkurencyjność jest prawidłowe zdefiniowanie misji firmy.

Google określił w niej podstawowy cel swojej działalności – jak najszybciej dostarczyć użytkownikowi jak najlepszej jakości odpowiedź na jego zapytanie. Widać tu silną orientację na klienta – użytkownika i na chęć zaspokojenia jego potrzeby. To właśnie dążenie pozwoliło stać się Google’owi numerem jeden.

Google współtworzy rynek wyszukiwarek w głównym stopniu, wyznacza mu kierunek. Jego wkład w rentowność tej działalności zaznacza się między innymi stworzeniem potężnych platform reklamowych AdWords i AdSense, dzięki którym Google może zamieszczać najlepiej dopasowane pod użytkownika reklamy. Szybkość i jakość działania platform plasuje giganta na pierwszym miejscu, co wprost przekłada się na wysoką rentowność działania przedsiębiorstwa i daje środki na kolejne inwestycje.

Swój wkład ma tu z pewnością sam rozmiar firmy, jej marka oraz pozycja na rynku.

By lepiej zbadać przyczyny powodzenia Google, przeprowadza się liczne eksperymenty i badania pozwalające odseparować od siebie pewne zjawiska i wybrać to, które odpowiada za tak dużą przewagę. Ankieta przeprowadzona na wielką skalę w 2008 roku polegała na zadawaniu użytkownikom pytania o to, którą przeglądarkę wolą na podstawie prezentowanych im wyników różnych zapytań.

Rodzaje zapytań zahaczały o kwerendy z długiego ogona, impulsywne (zadawane pod wpływem jakiegoś zdarzenia lub problemu), emocjonalne (w całym spektrum – od obojętnych użytkownikowi aż po budzące w nim nawet fascynację). Pytanym prezentowano następnie dwa zestawy wyników. Na ich podstawie ankietowany miał wybrać „lepszą” wyszukiwarkę.

Google to katalog stron?

Procedura badania składała się z szeregu zabiegów pozwalających weryfikować otrzymywane danych. Mowa tu o zamianie logo wyszukiwarki dla wyników, by wskazać, czy sama lojalność do marki nie wpływa na odpowiedź pytanego. Czasem nazwa wyszukiwarki była całkowicie ukryta, przez co ocenie podlegały tylko i wyłącznie odpowiedzi na zapytanie. W innym scenariuszu wszystko było zgodne z prawdą, by zasymulować rzeczywiste wykorzystywanie wyszukiwarek w codziennych warunkach.

Wnioski płynące z przeprowadzonych w ten sposób badań są bardzo ciekawe i wiele mówią o podejściu użytkowników do wyszukiwarek. Okazuje się na przykład, że wielu internautów wskazało wyższość Google tylko na podstawie logo (wyniki w tym teście były oznaczane zamienionymi logotypami). Pokazuje to bardzo silną lojalność do marki przysłaniającą nawet użyteczność wyników wyszukiwania, oczywiście w przypadku, gdy jakość tychże nie odbiegała rażąco od wyników drugiej wyszukiwarki.

Wyniki powtarzanych testów jasno wskazują, że prawdziwą siłą Google jest jego marka i przywiązanie do niej użytkowników. To ona pozwala osiągać przewagę nawet wtedy, gdy jakość jest nieznacznie gorsza od konkurencji. To ona nie pozwala użytkownikom sięgnąć po pomoc drugiej wyszukiwarki, nawet gdy Google nie zaspokaja w pełni potrzeb informacyjnych. To ona, w końcu sprawia, że Google jest pierwszym wyborem nowych internautów i coraz częściej pozostaje nimi przez wiele lat.

Walka konkurencji

Konkurowanie z gigantem o ugruntowanej pozycji jest bardzo trudne. Prowadzenie wyniszczającej obie strony batalii na tych samych zasadach z góry jest skazane na porażkę. Potrzeba tu działań nieszablonowych, sprytnych i inteligentnych. Może nowego podejścia do klienta? Może ciekawych usług dodatkowych, które zwiększą przydatność narzędzia? Opcji jest bardzo dużo, należy tylko wybrać najlepsze i konsekwentnie iść wybraną drogą. Oczywiste jest przy tym stałe monitorowanie poczynań lidera i szybkie reagowanie na jego działania. Niezależnie od podjętych działań potrzebna będzie ogromna determinacja konkurencji i chęć stania się nowym liderem rynku wyszukiwarek.

Jedną z ciekawych alternatywnych ścieżek obrał Bing.

Microsoft postawił na pogłębiającą się integrację różnych środowisk i platform sprzętowych wraz dostępem do danych z portali społecznościowych. Dane o użytkownikach Bing czerpie z Facebook’a na podstawie podpisanej w 2010 roku umowy.

Implementacja wyszukiwarki w urządzeniach takich jak konsole do gier, tablety, komputery, asystenci domowi i temu podobnych, a także w aplikacjach takich jak Microsoft Office jest strategią na pozyskanie większego udziału w rynku. Bing już nie tylko jako strona Bing.com, ale jako platforma wyszukiwania dąży do ścisłej integracji wyszukiwarki z życiem codziennym jej użytkowników.

Google+ daje przewagę?

Podstawowym źródłem danych społecznościowych dla Google jest stworzona przez niego sieć Google+. Jej początkowy sukces coraz szybciej jednak traci na znaczeniu. Gigant wciąż może pochwalić się ponad 540 milionami aktywnych użytkowników, ale z drugiej strony połowa wszystkich kont nie zagląda na portal w ogóle. Zatem konieczne mogą się okazać duże zmiany w podejściu do tej platformy, jak i do innych źródeł pozyskiwania danych społecznościowych.

Google w swojej działalności wykracza poza główny nurt działań określony w swojej misji („Misją Google jest uporządkowanie informacji z całego świata, udostępnienie jej wszystkim i uczynienie jej użyteczną”).

Implementuje swoje rozwiązania w komputery samochodowe, pracuje nad poszerzeniem dostępu do internetu w miejscach pozbawionych odpowiedniej infrastruktury (balony Google).

Silnie inwestuje w samokierowalne samochody i ogólnie automatyczny transport. Współpracuje z NASA nad wyspecjalizowanymi do pracy w kosmosie protokołami sieciowymi, które pozwolą na wysokowydajny przesył danych z minimalnymi opóźnieniami. Spektrum działań Google jest ogromne i coraz szersze. Firma nie poluje już na pojedynczego użytkownika, ona próbuje objąć całe rzesze użytkowników szerokimi ramionami swojej działalności tak, by rezygnując z wyszukiwarki Google, musiał on też zrezygnować z użytecznych funkcjonalności w wielu innych dziedzinach swojego życia. Chodzi o stworzenie całego ekosystemu Google i utrzymanie w nim klienta.

Co to jest Google Glass?

Bardzo ciekawym kierunkiem upowszechniania technologii Google był projekt Google Glass. Produkt, mimo iż wydany w wersji beta, w bardzo wysokiej cenie i ograniczonej funkcjonalności, pokazał innowacyjność i tchnął powiew świeżości w sposób pojmowania technologii w życiu codziennym.

Zainteresowanie firmy tym projektem opadło, zapewne przez ujemny wynik finansowy przedsięwzięcia, ale należy oczekiwać, że wraz z rozwojem potrzebnych technologii na przykład dotyczących zasilania urządzenia, projekt wróci do łask. Google będzie chciało zostać liderem także w kategorii internet clothes (elementów ubioru z podłączeniem do internetu, a więc i do Google).

Zmiany w Google

Z biegiem czasu możemy spodziewać się zmiany charakteru Google. Firma prawdopodobnie stanie się przedsiębiorstwem ogólnym tj. prowadzącym działalność w bardzo wielu, zróżnicowanych obszarach.

Poczynając od rodzimego wyszukiwania informacji poprzez branżę automotiv, technologie kosmiczne, ubrania czy biznes. Wszystko to dzięki zdolności do pozyskiwania ogromnych ilości danych, umiejętności przekształcania ich w informacje oraz talentu do przekuwania ich w wiedzę. Skomplikowane algorytmy, modele i procesy obróbki i analizy danych pozwolą Google wyszukiwać i zajmować nowe nisze rynkowe, tworzyć nowe rynki i oczywiście obejmować w nich prowadzenie.

Możliwości Google odpowiednio wykorzystane mogą też przynieść wiele dobrego w sferze społecznej. Mogą przyczynić się do ochrony życia poprzez na przykład wykrywanie zagrożeń, przewidywanie rozwoju chorób, wynajdywanie odpowiednich leków metodami sieci neuronowych. Mnogość źródeł pozyskiwania tych danych bazująca na satelitach i dronach (Google Earth, Skybox Imaging, Titan Aerospace), systemach domowych (Nest), aż po samosterujące samochody. Pozwoli to integrować różne rodzaje informacji, weryfikować jedne drugimi oraz wysuwać wnioski bardzo trudne do wyciągnięcia bez danych.