Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825
Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825

Jak mierzyć zachowania użytkowników w mediach społecznosciowych?

Twoja ocena:

Zachowanie użytkowników na stronach internetowych a jakość tych stron

Jak Google i Bing zbierają dane na temat aktywności? Bing i Google mają dostęp do wielu źródeł danych. A są to na przykłady:

Przeglądarki – monitorują wszystkie zachowania użytkowników, dlatego są tak cennym źródłem informacji. Google Chrome, Mozilla Firefox i Microsoft Internet Explorer mają spory udział w rynku, zatem mogą być dobrym źródłem danych dla wyszukiwarek.

Wyniki wyszukiwania – jak internauta obchodzi się z wynikami wyszukiwania może być cenną informacją. Na przykład może się okazać, że pierwsze pozycje na stronie wynikowej wcale nie interesują użytkownika. Może go zainteresować dopiero któraś z kolei strona. To może być ważnym sygnałem dla wyszukiwarek, że dla danego zapytania akurat najtrafniejszy jest załóżmy piąty wynik.

Paski narzędziowe – w przeglądarkach jest możliwość zainstalowania pasków narzędziowych – Google Toolbar oraz Bing Bar. Paski udostępniają przydatne funkcje ułatwiające użytkownikom poruszanie się po stronach internetowych.

Reklama kontekstowa – Google Adsense oraz Microsoft Content Ads to cenne źródła danych. Wydawcy mogą zamieszczać na tych stronach reklamy.

Microsoft Office – to najbardziej popularny pakiet biurowy na świecie. Zapisane linki w MS Office mogą być monitorowane.

Dysk Google – również jest pakietem biurowym, ale dostępnym w sieci.

Mobilne systemy operacyjne – Google oraz Microsoft oferują systemy operacyjne na urządzenia przenośne. Dokładne oszacowanie udziału rynkowego każdego z systemów jest trudne z wielu powodów.

Google Analytics – z wielu badań wynika, że właśnie to narzędzie statystyczne cieszy się największą popularnością wśród właścicieli stron internetowych.

Wykupywanie danych – zarówno Bing jak i Google mogą zakupić dane od dostawców usług internetowych.

Usługi e-mail – wszystkie usługi typu Gmail, Outlook czy Hotmail mogą się okazać cennym źródłem danych.

Usługi internetowe – w wielu miastach w Stanach Zjednoczonych Google zapewnia darmowy dostęp internetu za pomocą własnej sieci Wi-Fi.

Płatności – potencjalnym źródłem danych jest na przykład Google Wallet.

Jakie sygnały mogą wydobyć wyszukiwarki z zachowań użytkowników w sieci?

Wskaźnik kliknięć – może on być zmierzony przez wyszukiwarki w wynikach wyszukiwania, w skracaczach adresów URL, przeglądarkach itp.

Kliknięcia innych wyników wyszukiwania – niepokojącym sygnałem o stronie może być natychmiastowy powrót użytkownika do wyników wyszukiwania po kliknięciu w dany link.

Nowe zapytania – użytkownik może zapoznać się z listą wyników wyszukiwania, po czym natychmiast powrócić do pola wyszukiwania i zadać nowe pytanie.

Czas spędzony na stronie – to ile czasu spędził użytkownik na danej stronie może świadczyć o jej jakości. Im dłużej, tym jakość strony jest wyższa.

Czas spędzony na witrynie – podobnie jak w przypadku czasu spędzonego na stronie. Im dłużej użytkownik przebywa na danej witrynie, tym jej wyższa jakość. Czasami w tym przypadku znaczenie może być zupełnie odwrotne. Na przykład trudno jest się poruszać na stronie, albo wczytuje się ona zbyt długo.

Wskaźnik porzucenia – to parametr opisujący procent użytkowników, którzy odwiedzili tylko jedną stronę na danej witrynie. Dla wyszukiwarek jest to sposób interakcji użytkownika z wynikami wyszukiwania.

Ponowne wizyty – jeśli użytkownik wraca na daną witrynę, może to być pozytywnym sygnałem.

• Ilość odwiedzanych stron podczas jednej wizyty – parametr można mierzyć na różne sposoby – może go mierzyć przeglądarka, pasek narzędzi lub Google Analytics. Im więcej odwiedzin, tym większe zainteresowanie daną witryną. Zastosowanie stronnicowania treści może sztucznie zawyżyć ten parametr.

Drukowanie stron – niektóre strony są stworzone do drukowania np. instrukcje, przepisy, mapy itp. Jeśli użytkownik drukuje daną stronę, to dla wyszukiwarki jest to sygnał, że prezentowana treść jest wysokiej jakości.

Pasek przewijania – czy użytkownik skorzystał z paska przewijania na stronie? Jeśli tak, to zapewne treść była interesująca i zdecydował zapoznać się z większym jej kawałkiem.

Zakładki – skoro użytkownik tworzy zakładkę do strony, to na pewno jest ona dla niego interesująca.

Mechanizm głosowania:

Przycisk +1 w Google+ – jak na razie pewne jest, że przycisk ten wpływa na personalizację wyników wyszukiwania. Czy jest wykorzystywany jako sygnał rankingowy – do tego nie ma pewności.

Blokowanie stron – w 2011 Google udostępnił rozszerzenie do przeglądarki Chrome umożliwiające użytkownikowi blokowanie niechcianych stron. Dzięki temu nie pojawią się one w wynikach wyszukiwania. Blokowanie stron stało się sygnałem rankingowym.

Zapytania o markę – ile było wprowadzonych zapytań o daną markę w wyszukiwarce.

Wzmianki o marce – podobnie jak w przypadku zapytań o markę. Użytkownicy mogą wspominać markę w wielu miejscach w sieci – stronach internetowych, komentarzach, tweedach, forach, blogach itp. Bez dodawania przy tym linku do strony. Częste wzmianki mogą być wykorzystane przez wyszukiwarki jako sygnał rankingowy.

 

Narzędzie Statystyki Facebook

Facebook posiada własne narzędzie Statystyki do analizy danych. Narzędzie jest wbudowane w stronę i jest dedykowane firmom. Dzięki niemu dowiemy się o liczbie polubień, zasięgu, aktywności na stronie oraz zdobędziemy dane demograficzne fanów. Dodatkową opcją narzędzia Statystyki jest możliwość zintegrowania go z naszą własną stroną. W tym celu wystarczy tylko pobrać JavaScript i umieścić go na stronie. Skrypt będzie dostarczał nam informacje o wszystkich zalogowanych użytkownikach na Facebooku, którzy wchodzą na naszą stronę internetową.

Narzędzie do analizy statystyk Twitter’a

Podobnie jak Facebook, Twitter również posiada swoje własne narzędzie statystyczne. Za jego pomocą można analizować takie dane statystyczne, jak:

• Ilość osób obserwujących ogółem oraz tych aktywnych. Aktywni użytkownicy to tacy, którzy logują się do Twittera lub korzystali z jego opcji w ciągu ostatnich 30 dni. Nie jest łatwo określić ilość aktywnych użytkowników. Aby to zrobić należy dokładnie przeanalizować listę obserwatorów i dowiedzieć się, którzy z nich korzystają z portalu za pośrednictwem API.

• @odpowiedzi – jest to liczba tweetów rozpoczynających się od znaku „@” z Twoją nazwą konta. Są one widoczne dla konta wymienionego w tweecie oraz wszystkich użytkowników obserwujących obie strony.

• @wzmianki – do tej grupy zaliczają się @odpowiedzi i wszystkie inne tweety, w których została wspomniana nazwa Twojego konta poprzedzona znakiem „@”. W tym wypadku tweet jest widoczny dla osób trzecich, a nie tylko dla obserwatorów.

• Wzmianki o marce – to tweety, w których pojawia się nazwa marki niepoprzedzona znakiem „@”.

• Wzmianka o adresach URL – tweety takie zawierają odwołanie do danej strony internetowej i wyświetlają się w postaci skróconego adresu URL. Twitter automatycznie skraca adres.

• Podania bezpośrednie – są to odpowiedzi za pomocą funkcji lub przycisku „podaj dalej” dla wiadomości, których byłeś autorem i które pojawiły się wcześniej w usłudze.

• Podania pośrednie – jest to liczba tweetów zawierających w sobie podania, których byłeś autorem. Są podobne do podań bezpośrednich, ale w tym przypadku wiadomość pierwotna została w nich zmieniona albo podania te wywodzą się z zewnętrznego źródła. Zmodyfikowane podania można oznaczyć za pomocą skrótu MT.

• Ruch sieciowy i źródła ruchu spoza Twittera – źródła w jakiś sposób zależne od Twittera, które nakierowały ruch na twoja stronę internetową.

• Najbardziej wydajne treści – tweety, które zamieściłeś na Twiterze i które cieszyły się największa popularnością (duża ilość kliknięć, ponownych udostępnień itp.).

Jeśli projekt będzie miał niski współczynnik ROI, to powtórz cały proces raz jeszcze dla projektów opłacalnych.

To jak użytkownik zachowuje się na stronie internetowej może bezpośrednio świadczyć o jej jakości. Są strony, na których internauta spędza całe godziny, a są takie, że nawet po kilkudziesięciu sekundach już ją opuszcza. Jeśli użytkownik poświęcił sporo czasu, przeszedł przez kilka stron na witrynie zanim na przykład dokonał zakupu to można mówić o sukcesie. Natomiast, jeśli po chwili wrócił do strony z wynikami wyszukiwania, to znaczy, że coś działa nie tak.

Takie zachowania nazywa się sygnałami zaangażowania użytkownika i wyszukiwarki zaczęły je wykorzystywać w ustalaniu rankingu stron internetowych. Jeśli dana strona internetowa będzie słabą odpowiedzią na zapytanie w wyszukiwarce, to ograniczone działania, jakie użytkownik podejmie po jej odnalezieniu, to wykażą. Większe zaangażowanie użytkowników to wyższy wskaźnik stopnia konwersji.