Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825
Otwarcie Pon - Sob 09:00-18:00
Email info@westom.pl Zadzwoń +48 530 825 825

Ewolucja wyszukiwania na przestrzeni lat

Ewolucja wyszukiwania na przestrzeni lat
Twoja ocena:

Dawniej wyniki, jakie pokazała wyszukiwarka na stronie wynikowej, były związane konkretnie z tym, co wpisaliśmy w pole wyszukiwania. Google analizował po prostu ciąg znaków, samo słowo kluczowe czy frazę i na podstawie takiej samej analizy po drugiej stronie, czyli w bazie danych, dopasowywał wyniki do zapytania.

Wyniki raczej były dość użyteczne, ale prezentowane w raczej prymitywny sposób. Były to proste wyniki zwracające tylko tekst. Wyszukiwarka znajdowała odpowiedzi na konkretne słowo/frazę. Jeśli przypadkowo popełniło się błąd podczas wprowadzania zapytania, to wyszukiwarka nie domyślała się błędu i podawała wyniki dla błędnego słowa. Nie tego oczekiwał użytkownik, więc zapytanie trzeba było wprowadzić jeszcze raz, ewentualnie kliknąć w podpowiedź (która nie zawsze była trafna) „Czy chodziło Ci o: …”.

Po jakimś czasie takie wyniki uzyskały przydomek „dziesięć niebieskich odnośników”.

Wyszukiwarki szybko się rozwijały i co rusz wprowadzały nowe opcje i udoskonalenia, na przykład podział wyszukiwania na grafikę, filmy, mapy itp. Ten rodzaj wyników nazywa się wynikami mieszanymi. Wyszukiwanie mieszane to krok milowy dla wyszukiwarek internetowych. I tak przykładem wyszukiwania mieszanego na przykład dla hasła: „Alicia Vikander”, otrzymamy nie tylko linki do poszczególnych stron, ale od razu możemy zobaczyć trailer z najnowszym filmem z udziałem aktorki, podstawowe dane o aktorce, filmografie itp.

Graf wiedzy (Knowledge Graph)

Kolejnym krokiem milowym było stworzenie Grafu wiedzy Google’a. Graf wiedzy wykorzystuje strukturalne bazy danych, aby dawać jeszcze lepsze wyniki na zapytanie użytkownika. Prezentacja wyników została jeszcze bardziej poszerzona i udoskonalona. Głównym zadaniem Grafu wiedzy jest znalezienie powiązań pomiędzy różnymi danymi i znalezienie odpowiedzi na zapytanie, w odpowiednim kontekście. Najprościej rzecz ujmując, wyszukiwarka nie szuka słów/fraz kluczowych tylko ich znaczenia, w odniesieniu do danego zapytania.

Graf wiedzy potrafi „skojarzyć” i powiązać ze sobą wiele informacji. Na przykład „rozumie”, że cytryna i banan to owoce, ale cytryna ma inny kształt niż banan. Wie też, że owoce są źródłem energii dla człowieka, mają określoną kaloryczność, zawartość cukrów i że można z nich zrobić jakiś deser. Tak samo wyszukiwarka potrafi powiązać fakt, że „Mona Lisa” została namalowana przez Leonarda da Vinci, a wieża Eiffla jest konstrukcją posiadającą dane parametry techniczne, jest zabytkiem Paryża i możemy zobaczyć w wynikach wyszukiwania zdjęcie tego obiektu. Póki co, Graf wiedzy najlepiej funkcjonuje w języku angielskim. W języku polskim ma jeszcze ograniczone możliwości.

Szacuje się, że Google ma dostęp do informacji o ponad pół miliardzie obiektów oraz 3,5 miliardzie porcji informacji. Wcale nie jest to tak dużo, jak się wydaje. Tak naprawdę, jest to tylko niewielka część tego, o co pytają użytkownicy. Dlatego Google nieustannie szuka nowych sposobów, na nowe możliwości prezentacji informacji na stronach wynikowych.

Google zaczął również wydobywać informacje ze stron internetowych, zawierających instrukcje dotyczące wykonywania różnych czynności, np. jak poprawnie zrestartować komputer, czy jak posługiwać się frezarką firmy XXX o numerze YYY. Nie trzeba już wchodzić na stronę producenta, tylko fragmenty instrukcji będą widoczne od razu w wynikach wyszukiwania. Podobnie, w przypadku dla frazy „presidents of usa”, w wynikach wyszukiwania zobaczymy cały poczet prezydentów Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Wielu wydawców, właścicieli witryn uważa, że Google postępuje nieuczciwie korzystając z ich treści i zamieszczając je bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

Uważają to wręcz za kradzież i bezprawne wzbogacenie się Google’a. W końcu wyszukiwarka zgarnia wszelkie korzyści, a użytkownicy nie muszą już odwiedzać wielu stron internetowych, by uzyskać dane informacje, tylko od razu mają do nich dostęp na pierwszej stronie wyników wyszukiwania.

W związku z tym powstało pojęcie dozwolonego użytku (ang. fair use). Pojęcie jest zdefiniowane w ustawie o prawach autorskich Stanów Zjednoczonych. Pod uwagę bierze się cztery czynniki by sprawdzić czy wykorzystana treść spełnia warunki dozwolonego użytku:

  • Sprawdza się rodzaj treści, która jest chroniona prawami autorskimi.
  • W jakim celu zostały wykorzystane materiały i w jaki sposób np. czy do własnego użytku, czy dla szerszego grona odbiorców, w celu naukowym itp.
  • Wielkość wykorzystanego fragmentu treści – czy to tylko niewielki fragment, większy, czy może całe dzieło.
  • Jaki jest skutek użycia treści chronionej prawami autorskimi.

Czasami ciężko określić, czy granica dozwolonego użytku została przekroczona, czy nie. Są przecież domeny publiczne i informacje na nich zawarte nie są chronione prawami autorskimi. Nie można chronić takim prawem informacji, na przykład takiej, że Warszawa jest stolicą Polski, Panorama Racławicka znajduje się we Wrocławiu, a Burż Chalifa jest najwyższym budynkiem na świecie. Co do takich informacji nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości, że nie są tu naruszane prawa autorskie.

Gorzej może być w innych przypadkach. Najlepiej byłoby w sytuacji wykorzystania czyjejś treści, po prostu zamieścić informację o autorze lub zaznaczyć, że jest to cytat. Takie rozwiązanie nie zawsze jest jednak możliwe, a na pewno w wielu przypadkach po prostu nie wystarczy.

 

Skarbnica wiedzy (Knowledge Vault)

Podstawowe założenia:

  • Dedukcja – dzięki czytaniu maszynowemu, wyszukiwarki pobierają informacje z dużych fragmentów tekstu. Na podstawie zebranych informacji wyszukiwarki mogą dedukować i ustalać nowe fakty. Na przykład pan X jest inżynierem i studiował we Wrocławiu. Można przez to wydedukować, że pewnie studiował na Politechnice Wrocławskiej. Jest na to spora szansa, aczkolwiek wcale tak być nie musi.
  • Zadawanie właściwych pytań we właściwy sposób wyszukiwarce. Korzystanie z pytań i odpowiedzi znajdujących się w sieci, może się okazać cennym źródłem informacji. Pytania też trzeba umieć odpowiednio konstruować, ale i odpowiedzi muszą być zweryfikowane.
  • Zapytania generowane przez użytkowników – Google oferuje możliwość przesłania swojej opinii na temat okna wiedzy. Można nie tylko wyrazić swoją opinię, ale również skomentować czy zasugerować coś. Dzięki temu, wyszukiwarka zbiera informacje o problemach z trafnością. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale zawsze jest jakiś zarys na temat tego, co myśli użytkownik na dany temat.

Skarbnica wiedzy to na razie tylko projekt, ale można się spodziewać, że za kilka lat wejdzie w życie. To przyszłość Google’a. Póki co, nie ma jeszcze wystarczająco zaawansowanych algorytmów i takiej mocy obliczeniowej, aby wyszukiwarki mogły to udźwignąć. Niemniej jednak technologia ta zapewne będzie się rozwijać. Wyszukiwarkom zależy, aby coraz lepiej zaspokajać potrzeby użytkowników.

Można powiedzieć, że optymalizacja witryny pod kątem wyszukiwarek jest punktem krytycznym w całej kampanii SEO. Jeśli strona internetowa nie będzie przyjazna wyszukiwarkom, to wszelkie inne działania nie będą skuteczne. W pierwszej kolejności należy zadbać o swoją witrynę, a następnie podjąć dalsze kroki.